fbpx
Wywiad z Dorotą (spiewak.tattoo) ze studia Black Cats Tattoo z Sopotu

Wywiad z Dorotą (spiewak.tattoo) ze studia Black Cats Tattoo z Sopotu

Zapraszamy do bliższego zapoznania się z naszą tatuażystką Dorotą, dziewczyną z naszej artystycznej ekipy naszego studia tatuażu w Trójmieście. Jeżeli rozważacie dziarę u nas i chcecie wybrać, kto konkretnie odpowie za Wasz przyszły tatuaż, na pewno chętnie poznacie nas bliżej! Zatem dziś – Dorota, na Instagramie pod spiewak.tattoo, opowiada o sobie i o swoich tatuażach. Zapraszamy do lektury.

Pytanie: Jak zaczęła się twoja przygoda z tatuażem?

Odpowiedź: Generalnie małe dzieci pytane o to, kim chcą zostać w przyszłości, zwykle opowiadają o strażakach, kosmonautach, lekarzach lub księżniczkach. Moja Mama zawsze mi mówiła, że od najmłodszych lat kiedy zadawano mi to pytanie, odpowiadałam, że chcę rysować. No i rysuję.

Rysowałam w szkole plastycznej tak samo, jak i po jej ukończeniu. Nie było to jednak to samo. Sztuka ewoluuje i dziś nie tylko wieszamy płótna na ścianach w salonie, ale także tatuujemy – ozdabiając siebie.

P: Gdybyś nie tatuowała, to co byś robiła?

O: Pracowałabym w służbie zdrowia. Przez krótki okres faktycznie to robiłam. Bardzo możliwe, że prędzej czy później zostałabym chirurgiem, po prostu wykorzystałabym moją precyzję do pomocy ludziom.

P: Jak doszłaś do swojego stylu tatuowania?

O: Nie posiadam jeszcze swojego stylu, szukam go i rozwijam się. Styl, do którego dążę, lubię nazywać realizmem rysowanym. Nie chcę też ograniczać się tylko do jednego stylu. Uczyć i rozwijać się będę przez całe życie. Zawsze można zrobić coś lepiej, przekraczać swoje ograniczenia i rozwijać się.

tatuaż na rękutatuaż na rękutatuaż nad łokciem

P: Największe zalety i wady bycia tatuatorem?

O: Oj, jest tego sporo… Egoistycznie patrząc, wyrażam siebie artystycznie, ogólnie i w skrócie codziennie robię coś innego, mimo że tak naprawdę cały czas robię to samo. Jedyną wadą jest ból pleców i szyi.

P: Skąd czerpiesz inspiracje do projektów?

O: Ze wszystkiego, co mnie otacza, z tego co widzę i czuję, ale także z moich klientów. Staram się, aby ich tatuaże zobrazowały dokładnie to, co chcą nimi przekazać.

tatuaż na udzie tatuaż na udzie

P: Tatuaż, z jakiego jesteś zadowolona?

O: Jestem zadowolona z każdego tatuażu, z którego jest zadowolony mój klient. W końcu robię to dla ludzi i to Ci ludzie mają je dumnie nosić.

P: Najdziwniejsza lub najśmieszniejsza rzecz, jaka Ci się przytrafiła?

O: Trochę śmieszną, ale też w pewnym sensie dziwną sytuacją jest spotykanie się z niedowierzaniem, kiedy mówię o tym, że jestem tatuatorką. Podobno nie wyglądam jakbym robiła to, co robię.

P: Czy są jakieś motywy tatuażu, których nie zrobisz?

O: Przede wszystkim nie wykonuję kopii cudzych prac. Nie mam nic przeciwko inspiracji i wzorowaniu się na czymś, co wpadło nam w oko.